Nossol, Alfons2025-03-272025-03-272002Studia Oecumenica, 2002, T. 2, s. 139-148.1643-2762https://theo-logos.pl/handle/123456789/29962Artykuł w języku niemieckim.Duchowo-kulturowa tożsamość Europy jest rezultatem symbiozy elementów kultury Grecji i Rzymu, judaizmu i islamu, a także cywilizacyjno-kulturowych osiągnięć ludów łacińskich, celtyckich, germańskich i słowiańskich. O kształcie tej tożsamości przesądziło jednak otwarcie się tych ludów na działanie chrześcijańskiej wiary i to tak dalece, że bez odwołania się do chrześcijańskich kategorii nie można w pełni zdefiniować europejskiej tożsamości. Jednakże wraz z Oświeceniem rozpoczął się dla zakorzenionej w chrześcijaństwie europejskiej kultury proces sekularyzacji, który poprzez stopniowe „odczarowywanie świata” doprowadził do nasilającej się erozji i w końcu do głębokiego kryzysu religii. Moderny świat, który uformował się w Europie jest – tak, jak on sam siebie rozumie – w gruncie rzeczy a-religijny. Chrześcijaństwo i jego wartości – przekazywane przez stulecia w nauce, kształceniu, wychowaniu i w kulturze – przestały być ostatecznym fundamentem doświadczenia sensu i zbawienia. Europa przypomina bardziej ateński Areopag, na którym przemawiał Apostoł Paweł, a jej katedry – świątynie zbudowane „nieznanemu Bogu” Odpowiedzią Kościoła na postępujący proces dechrystianizacji Europy jest – jak określił to Jan Paweł II – „nowa jakość ewangelizacji” Kościół jest dziś wezwany, by bez zawahań realizował wizję II Soboru Watykańskiego „obecności w świecie” i „dialogu ze światem”, by postmoderną rzeczywistość odczytywał jako miejsce wiary, i w tej rzeczywistości na nowo określał swoje posłannictwo. Problemy ekologii i inżynierii genetycznej ukazując realną perspektywę możliwej destrukcji przyrody i istoty ludzkiej – człowieka jako człowieka – wskazują jednoznacznie na to, że powrót do norm, wartości, a tym samym do etyki stał się dla współczesnego człowieka sprawą „być albo nie być”. A właśnie tylko religia, a nie żaden system filozoficzny czy polityczny potrafi ponad wszelką wątpliwość uzasadnić, dlaczego moralność, wartości etyczne i normy mają być czymś więcej, aniżeli sprawą osobistego gustu, oportunizmu, czy społecznej konwencji, dlaczego normy i wartości mają zobowiązywać powszechnie i bezwarunkowo. Jeżeli jedność Starego Kontynentu ma być trwałym, a nie efemerycznym tylko wydarzeniem w jego historii, to musi ona być rozumiana jako pojednana i zintegrowana wspólnota wartości i kultury, w której nie może zabraknąć duchowo-kulturowej tradycji chrześcijaństwa. Tradycja ta zawiera ofertę takiej perspektywy, w której może zostać urzeczywistniona humanizacja ludzkiej przestrzeni życiowej i ludzkiej kultury. Przyjęcie tej oferty może ocalić europejskie społeczeństwa przed postępującą autodestrukcją, przed „kulturą śmierci” – na horyzoncie nie jawi się bowiem żadna inna oferta, żaden inny etos, który mógłby tego dokonać. Rozstrzygającym postulatem wiarygodności tejże oferty dla współczesnej Europy jest ekumeniczna jedność chrześcijańskich Kościołów.enCC-BY-NC-SA - Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkachEuropachrześcijaństwochrześcijaniezadaniatożsamośćtożsamość duchowo-kulturowatożsamość duchowatożsamość kulturowaduchowośćkulturatożsamość europejskaKościółewangelizacjadechrystianizacjareligiawartościekumenizmEuropeChristianityChristianstasksidentityspiritual-cultural identityspiritual identitycultural identityspiritualitycultureEuropean identityChurchevangelizationdechristianizationreligionvaluesecumenismAuftrag und Chancen der Christen in EuropaZadania i szanse chrześcijan w EuropieArticle